Z historii polskiego monarchizmu

Nasze podwaliny

Na żądanie czytelników ogłaszamy dzisiaj w "Pro Patria" nasze zasady moralne, społeczne, narodowe i polityczne w ich zwartym skrócie. Nadmieniamy, że nie jesteśmy żadną "partją" polityczną, chociażby z tego względu, że uważamy wszystkie istniejące stronnictwa za kończące swój żywot, jako niedostosowane do rzeczywistości, zatem byłoby niekonsekwencja tworzyć nowe organizacje szczątkowe. Jesteśmy grupą ludzi, pragnących urabiać zdrowy sens w głowach ludzkich na tą groźną chwilę, gdy nadchodzące katastrofy europejskie zbudzą naród do obrony śmiertelnie zagrożonego bytu.

W tym wykładzie naszych punktów wyjścia jest widoczny brak założeń ekonomicznych. Jest to brak poważny. Ale zasady "Nowej Ekonomji" na gruzach starego merkantylizmu i socjalizmu dopiero wyrabia Europa cywilizowana. Będziemy bardzo skrzętnie podawać myśli i fakty z tej dziedziny, w miarę ich posiadania. Są to zagadnienia najtrudniejsze, a od ich trafnego rozwiązania zależy ni mniej ni więcej, jak zwalczenie bolszewizmu, który dotychczas nie maleje, lecz rozszerza się na gruncie niezadowolenia powszechnego.

Zasady moralne

Za źródło moralności uznajemy religję. W starciach jakiejkolwiek religji z bezwyznaniowością stoimy po stronie religji. Zwalczamy masoństwo.

Nie wkraczamy w dziedzinę dogmatu, pozostawiając to sumieniu każdego. Stanowisko swe do poszczególnych religji i wyznań uzależniamy jedynie od wartości zasad moralnych, których są źródłem. Dążymy, by miarą złego i dobrego była niepodzielnie moralność, wytworzona pod wpływem chrystjanizmu.

Ponieważ zarówno panujący w narodzie polskim Kościół rzymsko-katolicki, jak i rdzennie polski Kościół ewangelicko-reformowany i polski w znacznej części Kościół ewangelicko-augsburski oparte są na zasadach moralności chrześcijańskiej, uważamy za potrzebne dążyć do wytworzenia z nich jednolitego frontu dla skuteczniejszej walki ze wspólnym wrogiem, międzynarodową bezwyznaniowością *).

Przeciwstawiamy się religiom i wyznaniom o charakterze politycznym, które służą nacjonalizmom wrogim Polsce. W szczególności z całą bezwzględnością zwalczamy żydostwo, jako religję narodową szczepu nam wrogiego i jako źródło zasad etycznych, sprzecznych z zasadami chrześcijaństwa.

Przeciwstawiamy się sekciarstwu, osłabiającemu egzystujące wyznania i pośrednio podkopującemu religję.

Zasady społeczne

Za źródło materialnego bytu społeczeństwa uważamy solidarną pracę wszystkich obywateli. W bezpieczeństwie pracy i jej owoców widzimy nieodzowny warunek jej wydajności. Bronimy własności we wszelkiej postaci przed grabieżą z jakiejkolwiek strony.

Uznajemy, że solidarna praca i współżycie społeczne regulują się obowiązkami i prawami jednostek. Za pierwszy obowiązek stawiamy przestrzeganie praw, za najwyższe prawo: gwarancję wolności i bezpieczeństwa osobistego. Wolnością nazywamy swobodę działania w granicach nie wkraczajacych w prawa innych. Za członków społeczeństwa, mających prawo korzystania z jego dóbr, uznajemy tylko tych, którzy spełniają obowiązki społeczne.

Przeciwstawiamy się walce klas, jako czynnikowi destrukcyjnemu, zużywającemu nieprodukcyjne siły narodu, wywołującemu nędzę, siejacemu anarchję i obniżającemu poziom moralny przez stawianie za jedyny cel korzyści materjalnej poszczególnych grup wbrew dobru ogółu. Zwalczamy jednakowo komunizm, socjalizm wszelkich odcieni i demagogiczny radykalizm, jako różne stopnie jednej doktryny, nie czyniąc między nimi żadnej zasadniczej różnicy. Uważamy rodzinę za podstawową jednostkę ustroju społecznego, ostoję moralności i szkołę uczuć narodowych. W czystości uczuć rodzinnych i poszanowaniu tradycji rodzinnych widzimy gwarancję miłości do wspólnej naszej rodziny: narodu.

Zasady narodowe

Odrzucamy czysto materjalistyczne pojmowanie zjawisk społecznych i politycznych. Miłość ojczyzny uważamy za czynnik większej wagi niż poczucie solidarności interesów. Uosobienie ojczyzny widzimy w narodzie, jako w tworze indywidualnym, urobionym przez wiekowe działania czynników fizycznych, społecznych i politycznych. Tylko tych uważamy za członków narodu, którzy się z nim ściśle zespolili i czynią zadość wynikającym z tego obowiązkom. Za pierwszy obowiązek uznajemy dążenie do zapewnienia narodowi polskiemu trwałego bytu przez odpowiedni rozwój swoistej kultury i państwowości polskiej.

Szanujemy uczucia narodowe każdego narodu. Bronimy jednak bezwzględnie narodu własnego przed agresywnością wrogich nacjonalizmów.

Przeciwstawiamy się międzynarodówkom.

Zasady polityczne

Nie służymy żadnej partji politycznej. Popieramy je lub zwalczamy w miarę ich stosunku do naszych zasad.

Silny rząd uważamy za konieczny warunek bytu Polski. Jedną z przyczyn słabości widzimy w obecnym parlamentaryzmie, prowadzącym do bezrządu i prowokującym dyktaturę. W dyktaturze narodowej gotowi jesteśmy uznać ostateczny środek ratunku, do dyktatury motłochu dopuścić nie możemy, jako do klęski niepowetowanej i zguby narodu.

Odrzucając zamkniętą kastowość, nie zapoznajemy jednak znaczenia, jakie mają w życiu narodu warstwy i jednostki przodujące, czy to wskutek tradycji rodowych, czy też zdobytej wartości osobistej. Uważamy, że na tych warstwach leżą większe obowiązki i cięższa odpowiedzialność, niż na innych warstwach narodu.

Uznajemy demokratyzm, jako zniesienie wszelkich przywilejów i ograniczeń prawnych związanych z urodzeniem, nie uznajemy demokracji jako ludowładztwa. Wola ludu, wyrażona większością głosów jest dla nas miarodajna tylko o tyle, o ile jest zgodna z zasadami moralności i prawami ewolucji narodowej. Uważamy za niezbędne w prawodawstwie dwa czynniki: jeden reprezentujący niezmiennie zasady moralne i tradycję historyczną narodu, drugi - reprezentujący jego wolę chwilową. Czynnik pierwszy - niezależny od wyborców, czynnik drugi - wybrany z uwzględnieniem nietylko liczby, lecz i wagi głosów. Popieramy każdą zmianę ustroju politycznego, zbliżającą nas do osiągnięcia powyższej równowagi, zwalczamy wszystko, co nas od tego oddala. Jesteśmy przeświadczeni, że interesom narodu polskiego najwięcej odpowiada konstytucyjna monarchja.

*) W chwili obecnej Jego Eminencja kardynał Mercier w Malines w Belgii prowadzi konferencję z duchownymi anglikańskimi.

(Przedruk za: "Pro Patria" nr 9 z dn. 15.X. 1924 r.)



Wstecz